wakacje izotek motywacja
Więc są, w końcu nadeszły wakacje. W głowie rodzi się nadzieja, że będą lepsze niż poprzednie, bo nie trzeba wracać do starej szkoły. Nowe plany wypisane na kartce, wszystko idealnie zaplanowane, a jednak czuję, że znowu jak co roku nic z tego nie wyjdzie. Pierwszy dzień wakacji spędziłam wyjątkowo w łóżku, razem z pizzą i filmem wredne dziewczyny. Pierwszy raz znalazłam się w sytuacji, że pierwszy dzień lata spędzam właśnie wykonując taką, a nie inną czynność. Sam film był beznadziejny, bardzo prosty, ale chyba właśnie tego było mi trzeba po kilku miesiącach nauki. Ten tydzień zamierzam spędzić przede wszystkim, na oczekiwaniu, czy aby dostałąm się do tej wymarzonej szkoły, będzie to na pewno wiadomość która zaważy na tym jak będą wyglądać kolejny dni tych wakacji. Z racji tego, że moja cera w ostatnim miesiącu postanowiła stać się moim wrogiem, podjęłam wyzwanie brania izoteku. Tak, właśnie tak. Jeżeli chcecie brać izotek nie róbcie tego latem, no jedynie, że nie lubic...